Akumulatorki – kilka słów teorii

Różne technologie, różne oznaczenia, porady wujka Darka o ładowaniu i rozładowaniu, ogromny wybór produktów – wszystko to powoduje u wielu mętlik w głowie, kiedy myśli o akumulatorkach. Z tym koniec, w prostych słowach wytłumaczymy co i jak. Dla wszystkich co się nie znają lub coś tam wiedzą.

Jaki rodzaj akumulatorka kupić?

Kupujemy akumulatorki niklowo-wodorkowe, czyli takie z oznaczeniem NiMH. Najlepsze do naszych zastosowań. Wyłącznie markowe, ponieważ wtedy mamy gwarancję, że będą pozbawione efektu pamięci. Co to efekt pamięci? Jest to przypadłość akumulatorków NiCd i starszych i niefirmowych NiMH – w skrócie, jeżeli nie sformatowaliśmy akumulatorka przed użyciem (3 pełne rozładowania i 3 pełne ładowania) to akumulatorek zmniejszał swoją pojemność. Nowe, firmowe akumulatorki NiMH nie trzeba już formatować i można doładowywać w dowolnym momencie.

A co z pojemnością?

Zdecydowanie jak największa, chociaż nie liczcie, że różnica 100-200 mAh sprawi, że akumulatorek wytrzyma znacznie dłużej. I tu znowu, kierujmy się na markowe produkty, w tych niemarkowych, wartości podawane przed producenta są często przesadzone. W przypadku akumulatorów AA czyli R6 (paluszki) wartości powyżej 2000 mAh będą ok. Jeżeli chodzi o małe paluszki AAA (R3) szukajmy wartości 800-1000 mAh, jak chociażby ten Philips.

Ile razy mogę ładować akumulatorek i dlaczego warto go podładować przed użyciem?

Współczesne firmowe ogniwa wytrzymują około 1000 cykli ładowań. To sporo i skutecznie potrafi to wysłać każdą baterię na emeryturę. Natomiast wadą akumulatorków jest to, że szybciej niż baterie ulegają rozładowaniu. Po długim okresie przechowywania (2-3 miesiące) warto dzień przed użyciem doładować akumulatorki. Seria Energizer Extreme pozbawiona jest tej wady. Energizer zastrzega, że akumulatorki z serii Extreme potrafią utrzymać prąd nawet przez okres jednego roku.

Czym ładować?

Tylko ładowarki procesorowe, bo tylko takie odcinają w odpowiednim momencie prąd i pilnują, by nie doszło do przeładowania. Dobra ładowarka to koszt od 60 do 150 złotych, nie ma sensu kierować się w kierunku tańszych urządzeń, bo albo zniszczą nam nasze akumulatorki albo będziemy czekać wiele wiele godzin na ich naładowanie. Na rynku obecne są ładowarki do akumulatorków AA i AAA, oraz takie kombajny jak Energizer Universal do wielu typów akumulatorków jak R20 i R14.

Moja małpa chce włożyć do ładowarki zwykłe baterie, czy robi dobrze?

Proszę nie pozwalać małpie bawić się elektroniką, dla niej tylko tablet. Co do samego pomysłu, będzie miał tragiczne skutki. W najlepszym razie skończy się uszkodzeniem ładowarki i baterii. W najgorszym, wizytą w szpitalu po wybuchu lub wylaniu baterii. Absolutnie nie wolno w ładowarce umieszczać zwykłych baterii, ich konstrukcja i skład chemiczny jest inny niż akumulatorków!